BUW   UW
Katalog online bibliotek UW | Zapisy | Cyfrowe katalogi kartkowe BUW | E-zbiory | e-bUW - Biblioteka cyfrowa UW
 
Uniwersytet Warszawski | Repozytorium UW | NUKAT | Kontakty | Mapa serwisu
 
English | Dojazd
Start arrow Blog arrow Odcinek 1 - Przed godziną „0”
Start
Godziny otwarcia
Informacje praktyczne
E-zbiory
Regulaminy
O Bibliotece
Katalogi
Usługi
Zbiory specjalne
Biblioteki UW
 
Odcinek 1 - Przed godziną „0” Drukuj
 

Rok akademicki 1998/1999 rozpoczęliśmy z pełną świadomością, że jest to ostatni rok, kiedy stary BUW funkcjonuje na dziedzińcu Uniwersytetu i że teraz nie ma już na nic czasu. Trzeba szybko zabrać się za całą reorganizację i pakowanie zbiorów. Wizja pustych regałów na olbrzymich przestrzeniach nowego gmachu dręczyła nas jak najgorszy koszmar.

 

Przygotowując się do niecodziennej operacji, jaką jest przeprowadzka milionów książek, czasopism i innych obiektów bibliotecznych musieliśmy dokonać różnych, czasem absurdalnych z punktu widzenia zwykłego człowieka kalkulacji. Niczym badacze wydajności sportowców sprawdzaliśmy, ile czasu zajmie nam pakowanie zbiorów. Pierwsze symulacje przeprowadzki i obliczenia wydajności zespołu wykonaliśmy już w lutym 1998 czyli na rok przed planowanym rozpoczęciem przeprowadzki. Za podstawowy wskaźnik do obliczeń, przyjęliśmy dwadzieścia sekund dla jednej książki, to znaczy zdjęcia jej z półki, odkurzenia i spakowania do kontenera. Nie jestem w stanie odtworzyć teraz, dlaczego akurat dwadzieścia a nie dziesięć lub trzydzieści sekund. Chyba naprawdę ze stoperem w ręku liczyliśmy ile czasu zajmuje zdjęcie książki z półki i spakowanie jej. Oczywiście to był przelicznik, wiedzieliśmy, że w praktyce pakowacz będzie sięgać po jedną, dwie lub trzy książki na raz. Wskaźnik ten okazał się trafnie dobrany i praktyka pierwszych pięciu miesięcy najintensywniejszej przeprowadzki magazynu głównego potwierdziła prawdziwość tego założenia. Te wyliczone z całą pieczołowitością dwadzieścia sekund na jeden wolumin to był punkt wyjścia. Wszystkie następne przeliczenia, oczywiście przy pewnych założeniach, takich jak np. praca ośmiu zespołów dwuosobowych, praca na dwie zmiany łącznie z sobotami, pozwoliły nam przewidzieć czas potrzebny na przeprowadzkę magazynu głównego i założyć wydajność przeprowadzkową: 30 000 woluminów dziennie i 750 000 woluminów miesięcznie.  

Ostatecznie dało to nam wynik trzech miesięcy pracy przy przenoszeniu magazynu głównego. Już po miesiącu okazało się, że nasze wyliczenia nie do końca sprawdzają się w praktyce. Przeprowadzka magazynu głównego miała się wydłużyć o dwa miesiące. Dodatkowo pod koniec marca 1999 stało się dla wszystkich oczywiste, że rozpoczęcie przeprowadzki w maju jest nierealne i to nie tylko ze względu na planowaną w czerwcu wizytę Papieża Jana Pawła II, ale też ze względu na stan ukończenia, a raczej nieukończenia gmachu. W efekcie przeprowadzaliśmy się od połowy lipca do połowy grudnia.


Komentarze użytkowników (0)

Nie komentowano

Dodaj komentarz!



mXcomment 1.0.7 © 2007-2017 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
 
 
     
 
   
 
 
Obsługa "cookies" (ciasteczek) w serwisach UW
© 2017 Biblioteka Uniwersytecka w Warszawie